„Planeta małp” to klasyka gatunku science-fiction. Jedna z powieści, której nie sposób nie znać, zwłaszcza że filmowe ekranizacje osiągnęły duży sukces. Napisana w latach sześćdziesiątych powieść porusza wiele współczesnych problemów rodzaju ludzkiego. Zapraszam na recenzję książki „Planeta małp” Pierre’a Boulle.
Planeta Soror, czyli alternatywna Ziemia
Kosmiczny lot na planetę leżącą w układzie Betelgezy, która oddalona jest od Ziemi o wiele setek lat świetlnych, nie kończy się pomyślnie dla ziemskich podróżników. Planeta Soror zdaje się być bliźniaczo podobna do Ziemi. Jak się z czasem okazuje nie wszystko jest odzwierciedleniem rzeczy ziemskich tak dobrze znanych głównemu bohaterowi. Ulisses Merou zderza się z zupełnie odmienną rzeczywistością, która stanowi swego rodzaju alternatywę, w której ludzkość nie stanowi jedynego rozumnego gatunku. Na planecie Soror bowiem mieszkają małpy, które przejawiają jednakże inteligencję gatunku ludzkiego, lecz tego zamieszkującego prawdziwą Ziemię. Sprowadzenie natomiast gatunku ludzkiego występującego na planecie Soror do roli „dzikusów” zdaje się być dla Ulissesa dużym szokiem. Rzeczywistością, której nie jest w stanie zaakceptować.
„Planeta małp” to opowieść niepokojąca, która przepełniona jest rozmyśleniami Ulissesa uważającego się za istotę wyższą niż panujące na Soror małpy. Bohater przez całą książkę nie może pogodzić się z myślą, że to małpy rządzą i przejawiają inteligencję. Ludzkie istoty sprowadza się do roli obiektu małpich eksperymentów, co dla Merou jest nie do zaakceptowania.
Książka, choć powstawała w latach sześćdziesiątych, porusza wiele problemów dzisiejszego świata. Przedstawienie alternatywnej rzeczywistości, w której istotami rozumnymi są małpy, zwraca uwagę na problem pojawiającej się degradacji rodzaju ludzkiego. Rozważania Ulissesa Merou mogą skłonić wiele osób do zastanowienia się, dokąd zmierza świat, czy wszystko powinno być traktowane stereotypowo, a rasa ludzka uznawana być za jedyny ważny i wyższy inteligentny gatunek, któremu powinien być podporządkowany cały wszechświat.
„Planeta małp” recenzja – podsumowanie i ostateczna ocena
„Planeta małp” to fantastyczna książka, nieco ironiczna, stawiająca człowieka nie jako jedyną możliwą formę życia przejawiającą inteligencję.
Książka „Planeta małp” to klasyczne sci-fi, z którym warto się zapoznać. Gorąco polecam audiobooka czytanego przez pana Janusza Zadurę, który moim zdaniem stworzył tę historię jeszcze bardziej unikalną. Bawiłam się wybornie, słuchając jakże fantastycznie przeczytanej historii. Postać Ulissesa Merou stała się dzięki panu Januszowi jeszcze bardziej wiarygodna i niesamowicie intrygująca. Świetne dialogi wewnętrzne głównego bohatera stały się jeszcze ciekawsze dzięki świetnemu lektorowi.
9/10


