Każdy chociaż raz w życiu tworzył swe postanowienia noworoczne, coby z większą motywacją do działania wkroczyć w nowy rok. Wyznaczanie celów bez wątpienia sprzyja produktywności. A na pewno jest bodźcem, który wraz ze zmieniającą się corocznie cyferką, pozytywnie wpływa na nasze samopoczucie. W końcu mamy jakieś plany, które chcemy zrealizować. Plany te pozwalają nam nieco uciec od monotonii. Skupiamy się w końcu na rzeczach, które chcemy zmienić lub które chcemy zdobyć, a osiągnięcie sukcesu daje nam satysfakcję. Postanowienia, plany i rozwój Jak co roku i u mnie pojawiły się rozmyślenia nad tym, czego naprawdę pragnę i co chciałabym zmienić, by w przyszłości być zadowolona ze swojego życia. Jednym z moich…
-
-
Valheim – survival w klimatach nordyckich – recenzja
Nie skłamałabym, gdybym rzekła w tym o to momencie, że brak jakichkolwiek wpisów na blogu ma spory związek z grą, która swą premierę miała w lutym tego roku. Jeśli są wśród odwiedzających osoby, które tak samo jak my, uwielbiają klimaty nordyckie. Wiecie, wikingowie, średniowiecze. A do tego są kreatywnymi duszyczkami, mogącymi godzinami siedzieć przed komputerem i budować imponujące budowle w Minecrafcie, albo urządzać domy w Simsach na równi z architektami wnętrz. To Valheim skradnie Wam serce równie szybko, jak skradło nam. Ciężkie życie wojowniczego wikinga Valheim to gra survivalowa w klimatach nordyckich. Wcielamy się w niej postać wikinga, którego na starcie gry sami sobie tworzymy. Wrzuceni następnie w niebezpieczny świat,…
-
„Pustynna Włócznia” – Peter V.Brett – recenzja
Długi czas zastanawiałam się, czy warto pisać recenzje tak, by każda z nich opowiadała o osobnej księdze danego tomu. Doszłam jednak do wniosku, że mijałoby się to z celem i bezsensu oceniać pół powieści. Polskie wydania bowiem są podzielone na dwie części. Dlaczego? Nie mam pojęcia. Może dla wygody czytania, a może dla pieniędzy – kto tam wie. Dla mnie jednak te dwie książki będące tak naprawdę jedną częścią należy oceniać wspólnie i tak też właśnie robię. „Pustynna Włócznia” Petera V.Bretta będzie przeze mnie recenzowana zatem tak jak recenzja „Malowanego Człowieka”. Jeśli ktoś z was nie czytał tomu pierwszego, którym jest „Malowany Człowiek”, odradzam czytanie tego tekstu. Mogą się bowiem…
-
Plany czytelnicze na 2021 rok
Przyznam Wam szczerze, że pisząc tytuł tego postu z rozpędu napisałam 2020. Ale ten dziwny, nietypowy rok już za nami, a w głowach na pewno wielu z was narodziły się cele na rok 2021. U mnie takich celów jest kilka. Dzisiaj przeglądając nasze konto na LubimyCzytac.pl, patrzyłam tak, co chciałabym w najbliższym czasie przeczytać. Wpadłam na pomysł, by taki plan czytelniczy sobie stworzyć i starać się go powolutku w tym nowym roku realizować. Przyznaję, że w 2020 niewiele książek przeczytałam. Pewien zastój czytelniczy był spowodowany wszelkimi innymi sytuacjami. Ale chciałabym w tym nowym roku się trochę bardziej do tego przyłożyć, znaleźć więcej czasu na książki, które już tyle czasu leżą…
-
„Malowany człowiek” Peter V. Brett – recenzja
Cykl Demoniczny, autorstwa Petera V.Bretta, którego „Malowany Człowiek” jest początkiem historii, należy do ulubionych cyklów fantasy M. Nie mogłam zatem przejść obok tych książek obojętnie. Po zachęcającym opisie i zapewnieniach lubego stwierdziłam, że to może być coś, co mi się rzeczywiście spodoba. W końcu historia o zdziesiątkowanej ludzkości przeklinającej noc i pojawiające się wtenczas bestie brzmi intrygująco, nieprawdaż? Recenzja książki odnosi się do obu części poszczególnych tomów serii. Malowany Człowiek – o fabule słów kilka Otchłańce – krwiożercze rozszalałe bestie wychodzące wraz z zachodem słońca spod powierzchni ziemi, na dobre przyporządkowały sobie ludność Thesy. Każda czynność wykonywana pośpiesznie, przed zapadnięciem ciemności, rzuca ponury obraz świata zawładniętego przez paskudne pomioty. Ludzie żyją w zamknięciu,…